Często zapomniane i niepotrzebne, przykurzone w szufladach i na strychu, wyrzucane przy okazji remontu i gruntownych porządków. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy, że te czasem pożółkłe i przyblakłe już kartki pocztowe mają swoją historię i są źródłem cennych informacji.Historia pocztówek, bo o nich tu mowa, jest dość długa. 30 listopada 1869 roku podczas konferencji pocztowej w Karlsruhe Heinrich von Stephan zgłosił projekt wprowadzenia do obiegu zwięzłej kartki, do której nie potrzebna byłaby koperta. Pierwszą kartę korespondencyjną wprowadzono kilka lat później (1 października 1869roku) na terenie Monarchii Austro – Węgierskiej. Wkrótce z nowego pomysłu skorzystały Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania i Rosja. Pierwsze pocztówki nie przypominały tych dzisiejszych, były pozbawione ilustracji. Ale już 16 sierpnia 1870 roku pojawiła się

pierwsza kartka ilustrowana, wysłana przez Augusta Schwartza z Olenburga. Widoki miast pojawiły się na pocztówkach w Zurychu w 1872roku.

Rozkwit kartek korespondencyjnych nastąpił na przełomie XIX i XX wieku. Nawet bardzo małe miejscowości starały się wydawać własne widoki Początkowe obrazki były to tak zwane litografie, kolorowe lub czarno-białe, później pojawiły się kartki fotograficzne.

Nawet na widokach przedstawiających polskie wsie i miasteczka brakowało polskiej nazwy kart korespondencyjnych. Na odwrocie pojawiały się napisy: „Carte Postale”,czy „Odkrytoje pismo”. Wynikało to nie tylko z faktu, że Polska była pod zaborami, nie było po prostu krótkiej i sensownej nazwy dla tej nowej formy listowej. W 1900 roku w Warszawie zorganizowano „Pierwszą Wystawę Kart Pocztowych”. Przy okazji ogłoszony został konkurs na krótką i zwięzłą nazwę dla tych kart. Ekspozycja biła rekordy popularności, na konkurs nadesłano prawie trzysta propozycji. Z tej ilości organizatorzy wybrali pięć: OTWARTKA, LIŚCIK, LISTÓWKA, PISANKA i POCZTÓWKA. Pomysły poddano pod głosowanie i ostatni – POCZTÓWKA -zdobył największe uznanie publiczności. Autorem nazwy była osoba kryjąca się pod pseudonimem „Maria z B.”, jak się potem okazało pisarz Henryk Sienkiewicz. Od tej pory pocztówka pod nową nazwą zagościła na dobre i nie zmieniła swojego „nazwiska” aż do dziś.

Na pocztówkach do 1904 roku nie wolno było umieszczać tekstu razem z adresem. Dlatego też pozdrowienia, krótkie informacje i zachwyty nad poznawanymi okolicami umieszczano często na tle obrazka.

Garwolin i okolice na pocztówkach to dopiero początek XX wieku. Najstarsze pochodzą z czasów carskich, widać to po dwujęzycznych napisach na szyldach sklepów. Widoki Garwolina pozwalają zobaczyć, jak wyglądało miasto przed pierwszą wojną, gdy jeszcze nie przyszły zniszczenia 1939 roku. Najważniejsze skrzyżowanie ulicy Kościuszki i Długiej także wtedy było reprezentacyjnym miejscem miasta. Mieścił się tutaj magistrat i siedziba powiatu. Widać, że ulica była szeroka, wybrukowana a domy murowane. Wzdłuż ulicy stoją słupy telegraficzne, nie brakuje zieleni w postaci zgrabnych małych drzewek. Widok ulicy Długiej pozwala zobaczyć, jak wyglądały pierwotnie wieże kościoła. Na kartce z początku wieku wyglądają na wyższe i smuklejsze niż są teraz, odbudowane po II wojnie światowej. Główna ulica nosiła w czasach carskich nazwę Szosejna, w okazałym budynku na rogu mieścił się nie tylko magistrat ale i skład win StanisławaGałeckiego. Dziś już nie ma takiego nazwiska w książce telefonicznej miasta Garwolin.

Pocztówki z Maciejowic i okolic to bardzo ciekawe rysunki wykonane ręką pruskiego lub austriackiego żołnierza – artysty o nazwisku B. Stoofe. Wędrując razem z frontem w 1915 roku rysował wszystko, co spotkał po drodze: żołnierskie kwatery, twarze wieśniaków, zniszczenia wojenne. Swoje prace dokładnie datował, dlatego wiemy, że 2 sierpnia podziwiał kościół w Maciejowicach a 3 sierpnia 1915 roku oglądał zrujnowany Polik. Dużo pocztówek dokumentuje miejsca związane z bitwą maciejowicką. Kartka z krzyżem na kopcu w Krępie została wydana w setną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki i jest jednocześnie cegiełką, której sprzedaż pozwalała zasilić Przytułek dla Starców i Kalek w Maciejowicach.

Stare pocztówki z Łaskarzewa pochodzą z lat międzywojennych, przedstawiają widok kościoła z czasów, gdy jeszcze górowały nad nim wieże. Fotograf uchwycił ciekawy moment: na słupie obok kościoła widać człowieka, który wspiął się aby dokonać koniecznych napraw lub może chciał znaleźć się na zdjęciu. Inna jest pocztówka, która pokazuje Łaskarzew od strony kościelnej bramy, cały rynek wypełniają wozy konne, zapewne jest to wtorek, dzień targowy w Łaskarzewie. Znalazłoby się jeszcze wiele pocztówek z naszego powiatu, warto wspomnieć na zakończenie tego krótkiego przeglądu o jednej. Jest to kartka – reklamówka szkoły rolniczej w Miętnem. Na odwrocie ilustracji przedstawiającej dworek znajduje się informacja:

„Sejmik powiatu Garwolińskiego

SZKOŁA ROLNICZA MĘSKA

im. St. Staszica

w MIĘTNEM

Poczta i stacja kolejowa: Garwolin

Kurs trwa od 15.I do 15.XII.”

Jak widać już wtedy szkoły zabiegały o uczniów.

A więc pamiętajmy o pocztówkach, są dokumentem epoki, mijającego czasu. Stanowią bezcenne źródło informacji dla badaczy miasta i regionu. Kiedyś były wysyłane jako forma pozdrowień z podróży i dowód pamięci. Obecnie w dobie internetu i telefonii komórkowej są trochę zapomniane.

Może jednak warto wrócić do pocztówki? Wydane w tym roku będą kolekcjonerskim rarytasem za jakieś... sto lat!


 


 


 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com