Dwa święta patronalne ( „odpusty”) w Parafii Przemienienia Pańskiego w Garwolinie.

 

W kościele Przemienienia Pańskiego w Garwolinie w ogłoszeniach parafialnych przypomina się, że w dniu 26 lipca w naszej parafii będzie obchodzone święto patronalne parafii, odpust Świętej Anny. Po południu poświęcenie pól w Garwolinie.

            Ktoś, kto mniej zna historię naszego miasta pomyśli, że to jakieś nieporozumienie.

Przecież święto patronalne („odpust”) obchodzone jest w święto Przemienienia Pańskiego w dniu 6 sierpnia.

 Nasuwa się pytanie, dlaczego w ciągu niespełna dwu tygodni są w naszej parafii dwa święta patronalne? Odpust w dniu Przemienienia Pańskiego jest zrozumiały. Pod takim wezwaniem jest nasz Kościół, ale świętej Anny?  Wprawdzie w jednym z ołtarzy w naszym kościele jest obraz świętej Anny ale mało kiedy eksponowany. Dlaczego święta Anna a nie inni święci z naszych ołtarzy?

            Chciałbym naszym współmieszkańcom przybliżyć wyżej poruszony temat.

            Jak wiadomo historia naszej parafii zaczyna się od roku 1418 – kiedy to wraz z przygotowaniami nadania praw miejskich wsi Garwolin, eryguje się parafię. W miejsce istniejącego starego kościoła buduje się nowy drewniany kościół. Parafia należała do archidiecezji poznańskiej.

            W tym czasie władcami Mazowsza byli książęta Piastowscy z siedzibą w Czersku.

            Od roku1386 na władców Polski dostają się Jagiellonowie. Mazowsze jest państwem w państwie. Układ taki jest niewygodny Jagiellonom.

 Upływają lata – na zamku w Czersku zasiadają kolejni Piastowie. Janusz I (1381-1429r.), Bolesław IV (1429-1454r.) i Konrad III (1463-1503r.). Po śmierci Konrada III  księciem Czerska i Warszawy zostaje Janusz III, który umiera bezpotomnie w roku 1526.

 Książę Janusz miał dwie siostry, księżniczkę Zofię i księżniczkę Annę.

Księciu Januszowi III podobał się Garwolin. Po zamianie gruntów z plebanem (obecne grunty przy ulicy Modrzewskiego) pobudował tu dworek, w którym często przebywał z całą rodziną.

            W tym czasie królem Polski jest Zygmunt Stary z żoną Boną Sworza. Po śmierci ostatniego Piasta Mazowieckiego postanowili anektować Księstwo Mazowieckie i przenieść stolicę państwa z Krakowa do Warszawy.

             Po śmierci księcia Janusz III siostry usunęły się z życia publicznego. Zofia wyszła za mąż za Alojzego Batorego na Węgry( była babką króla Stefana Batorego). Dorastająca księżniczka Anna zamieszkała w Garwolinie w dworku zbudowanym przez brata.

            Młodej księżniczce nie wypadało modlić się wraz z mieszczanami w jednym kościele. Niedaleko poza miastem, przy głównej drodze wyjazdowej z miasta w stronę Czerska (przy dzisiejszej ulicy Sienkiewicza gdzie obecnie stoi krzyż świętej Anny), księżniczka Anna zleciła wybudowanie kościoła.

 Kościółkowi nadała tytuł świętej Anny na cześć matki Anny Radziwiłłówny żony Konrada III oraz swojej patronki. Obok kościoła wyznaczono cmentarz, oraz wybudowano zabudowania folwarku plebańskiego.

            Kościół i folwark w tym miejscu stały około 240 lat. Po pożarze kościoła w roku 1770 plebaństwo świętej Anny dołączone zostało do plebaństwa przy kościele Wniebowzięcia najświętszej Marii Panny przy ulicy Łukowskiej (obecnie Staszica)

Dziś pamiątkami po książęcych patronkach są: krzyż świętej Anny, który stoi w miejscu byłego kościoła, obraz świętej Anny, który jest w bocznym ołtarzu naszego kościoła oraz obrząd „ Poświęcenia Pól”  w mieście Garwolinie w dniu świętej Anny.

            Od blisko 100 lat pośród Garwolaków krąży opowiadanie o wysłuchaniu próśb o deszcz zanoszonych do Boga za przyczyną świętej Anny. Pewnego razu będąc na naszym cmentarzu zagadnąłem swego starszego kolegę, nieżyjącego już Józefa Białeckiego o tym, że dziadowie nasi godni byli uprosić Pana Boga o potrzebne łaski, jakimi w tym czasie był deszcz. Pytam Józefa, powiedz kiedy to było? Które to pokolenie doznało tych łask? W odpowiedzi On mnie bierze za rękę i prowadzi na grób swojej chrzestnej matki     Makulcowej i opowiada:

 Po wybudowaniu obecnego kościoła, w Garwolinie była wielka susza. Deszcz nie padał od kilku tygodni. Zbliżał się dzień świętej Anny – poświęcenie pól w naszej parafii.

 Pani Makulcowa wraz z innym parafiankami zebrały ofiary od Garwolaków i zamówiły Mszę Świętą. Mszę poprzedziła procesja błagalna po polach. W słonecznym skwarze procesja obeszła od błonia, na których przebywało głodne bydło, aż do granic pól hen, aż pod wieś Jagodne. Kiedy procesja wracała gościńcem Parysowskim, na niebie pojawiła się chmurka. Do kościoła było około 2 kilometrów. Kiedy procesja ulicą Staszica dochodziła do kościoła ulał się ożywczy deszcz.

             Uczestnicy procesji uznali, że Pan Bóg prośby ich wysłuchał, za przyczyną świętej Anny.

 

                                                                               Opracował:  Antoni Garwoliński

 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com