aWieś Ruda Talubska w trakcie rozbiorowym zaborów przypadła carskiej Rosji. Zaborca nie troszczył się o oświatę. Łatwiej było rządzić narodem ciemnym. Nieco zarzewia w oświacie w Rudzie Talubskiej przekazali ukrywający się przed carską policją uczestnicy rewolucji 1905 – 1907r. Za wyżywienie i nocleg uczyli polskie dzieci sztuki pisania i czytania. To zarzewie iskry rozbłysło płomieniem gdy Polska odzyskała niepodległość w 1918r.

W Rudzie Talubskiej powstała trzy oddziałowa szkoła. Jeden oddział miał siedzibę w Rudzie Talubskiej, drugi w Górkach, a trzeci w Izdebniku. W Izdebniku uczył Jan Rudnicki, w Rudzie Talubskiej Wiktor Wainert a w Górkach Regina Stankiewicz. Osobą zarządzającą była Regina Stankiewicz. Osoba przypisana do danej wsi uczyła wszystkich przedmiotów. Stałego budynku do nauki nie było. Ludność niechętnie udostępniała lokale na naukę. W Górkach dzieci uczyły się u pana  Parzyszka, w Rudzie u pana Bieńki. Największy kłopot ze znalezieniem pomieszczenia na naukę był w Izdebniku. Najbardziej światli ludzie zaczęli snuć myśli o wybudowaniu szkoły.  Okazja nadarzyła się gdy w Rudzie Talubskiej został zatrudniony energiczny nauczyciel nazwiskiem Grzegorz Pohorecki. Zorganizował on komitet budowy szkoły w składzie: Wojciech Makowski, Wojciech Kęder, Piotr Zalech i inni, którzy doceniali znaczenie nauki. Tak na przykład Siarkiewicz Jakub mając kilkoro dzieci, posyłał je do szkoły w Sobolewie. On był motorem w budowie wyżej zorganizowanej szkoły w Rudzie Talubskiej. Najstarszy syn był dyżurnym ruchu na stacji kolejowej w Rudzie Talubskiej, drugi syn pełnił wysoki stopień w Wojsku Polskim. Został wyznaczony plac, ludzie się opodatkowali i ruszyła budowa. Lecz z biegiem czasu zapał się wyczerpał. Teren był niski, nie dało się wybudować zaplanowanych piwnic Nie wpływały zadeklarowane składki, zadomowiła się niechęć budowy. Na szczęście zdarzył się pomyślny dla budowy wypadek. Spalił się młyn państwa Zakrzewskich. Urząd Gminy w Górznie zadeklarował przekazanie cegły z rozebranego młyna na dokończenie szkoły. W taki sposób budynek został oddany do użytku w 1936r. Powstała szkoła sześciooddziałowa. Dzieci, które uczęszczały dwa lata do klasy szóstej, otrzymywały świadectwa ukończenia klasy siódmej. Człowiek, który włożył najwięcej pracy w budowę, został niesłusznie oskarżony o nadużycie finansowe i został zwolniony ze stanowiska kierownika szkoły. W 1940r. Wyjechał w rodzinne strony na Polesie, gdzie został rozstrzelany przez Niemców. Szkoła w Rudzie Talubskiej była szkołą zbiorczą. Uczęszczały do niej dzieci z Rudy Talubskiej, Taluby, Feliksina, Sulbin, Woli Rowskiej, Kobylej Woli, Natalii, Lucina. Klasy były bardzo liczne. Liczyły po 65 uczniów. W zimie było zimno. Okupant zabronił nauki historii, literatury języka polskiego, geografii. Na ich miejsce zwiększono ilość godzin zajęć praktycznych, aby przygotować robotników dla Wielkiej Rzeszy Niemieckiej. Na szczęście okupanci, zarówno niemieccy jak i rosyjscy nie wyrządzili budynkowi szkoły większych szkód. Polska Ludowa troszcząc się o oświatę, wprowadziła osiem klas Szkoły Podstawowej.  W tej placówce przepracowałem 35 lat. Przeżywałem chwile radosne, ciesząc się z osiągnięć uczniów jak również smutne, gdy trudno było zapewnić im dobre, porównywalne z miejskimi, warunki nauki. Trzeba było dobudować kilka klas, salę gimnastyczną, pracownię przedmiotową, szatnię. Zostało to zrobione sposobem gospodarczym przy dużym zaangażowaniu miejscowego społeczeństwa. Duszą wszelkich poczynań byli dyrektorzy szkoły i Komitet Rodzicielski. Za czasów mojego kierowania, Szkoła była trzykrotnie rozbudowywana. Został również pobudowany Dom Nauczyciela oraz pomieszczenia gospodarcze. Na te wszystkie inwestycje nie było ani złotówki z pieniędzy budżetowych. Tylko pasja „pozostawienia po sobie śladu na ziemi”, społecznikostwa oraz patrzenia na Szkołę okiem dobra dziecka sprawiła, że wspólnie z Komitetem Rodzicielskim podołaliśmy tym inwestycjom. Dziś, pozostaje mi tylko podziękować  Przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego – Panu Bolesławowi Kędrowi, Piotrowi Pyrze i innym, którzy bardzo mocno mnie w tych wysiłkach wspierali.

Listopad 2009, Michał Chciałowski 

 

 

  1. Grono Pedagogiczne, początek lat 80 - tych
  2. Sprawdzanie prac uczniów w Pokoju Nauczycielskim.
  3. Wygląd Szkoły po dobudowaniu sali gimnastycznej i klasopracowni.
  4. Zdjęcie klasowe z wychowawcą Barbarą Bieniasz przed budynkim szkoły, 1942r.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com