Hotel002Według niektórych etnografów papierowe cuda, które pojawiają się od połowy XIX wieku w okolicach Garwolina, Otwocka, Kołbieli czy Maciejowic, dały początek innym typom wycinanek, powstających na Kurpiach, na Lubelszczyźnie czy koło Łowicza. Pewnie trudno byłoby to dziś jednoznacznie stwierdzić, trzeba przyznać, że wycinanka zwana garwolińską, kołbielską czy podwarszawską posiada bardzo prostą formę.

Jest to zazwyczaj lalka, drzewo lub kogut, wykonane z jednobarwnego, tak zwanego glansowanego papieru. Ponieważ produkcja takiego właśnie gładkiego (glansowanego czyli gładzonego) papieru rozwinęła się w papierni w Jeziornej po drugiej stronie Wisły, więc mogła pojawić się wycinanka. Papier był drogi, lecz prawdopodobnie docierał do twórców ludowych jako przedmiot wymiany – papiernia w Jeziornej potrzebowała surowca, jej wysłannicy docierali do odległych wsi i zbierali stare szmaty a jako zapłatę zostawiali arkusiki barwnego papieru. Trzeba pamiętać, że komunikacja na drugi brzeg Wisły była kiedyś bardzo popularna, często prostsza niż podróże drogami, których ówczesny stan był fatalny.

Czemu służyły wycinanki? Zdobiły wiejskie chaty, pozwalały na wypełnienie długich, zimowych wieczorów, dawały artystkom i artystom możliwość pokazania swoich umiejętności. Wykonywane były przy pomocy nożyc do strzyżenia owiec, z pozoru ciężkich i niezgrabnych ale czyniących cuda w rękach mistrzów.

Gdzie można szukać najstarszych wycinanek pochodzących z Powiśla Otwocko-Garwolińskiego, nazywanego przez Oskara Kolberga Mazowszem Leśnym? Piękną kolekcję zgromadziło Muzeum Etnograficzne w Krakowie. W latach 50-tych dwudziestego wieku wydana została seria pocztówek przedstawiająca najciekawsze eksponaty krakowskiego zbioru. Nowszą kolekcją może się pochwalić Muzeum Regionalne w Siedlcach. Pocztówki wydane przez to Muzeum prezentują wycinanki wykonane w latach 70-tych i 80-tych dwudziestego wieku.

 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com