1Dane było mi kilka razy rozmawiać z Śp. Prof. Władysławem Bartoszewskim – człowiekiem, który bardzo często miał odwagę iść „pod prąd”. Rozmawialiśmy zarówno o czasach mikołajczykowskiego PSL jak również sprawach bieżących. Zawsze to była ogromna przyjemność. Był bardzo otwarty, bezpośredni, taktowny ale również śmiało wygłaszające swoje poglądy, czasami bardzo dosadnie. Na jego słowa i myśli wielokrotnie się już powołujemy. Przeżył 93 lata, bardzo godnie, przez całe swoje życie miał przed oczyma inne osoby, które potrzebowały pomocy. Wychowany w dwudziestoleciu międzywojennym, z opowiadań znał brak Ojczyzny, pierwszą wojnę światową, najazd bolszewików w 1920r – to ukształtowało jego osobowość, poczucie odpowiedzialności, wrażliwość na drugiego człowieka oraz dużą nieufność do komuny.

W czasie wojny Żołnierz Armii Krajowej i były więzień KL Auschwitz. Uczestnik Powstania Warszawskiego. Po wojnie związał się Polskim Stronnictwem Ludowym kierowanym przez Stanisława Mikołajczyka, w tym czasie jedynym liczącym się ugrupowaniem opozycyjnym wobec władzy komunistycznej. Był członkiem zarządu tej partii w Warszawie Śródmieściu.  Współtworzył „Gazetę Ludową”. Za działalność w PSL był represjonowany przez organy bezpieczeństwa a następnie aresztowany i uwięziony. Jak sam mówił PSL jest jedyną partią do której należał. Wielokrotnie powtarzał, że jest to partia mająca zdroworozsądkowe podejście do wielu spraw, które zostało ukształtowane przez lata jej istnienia.

Dziś już nie ma Władysława Bartoszewskiego pośród nas. Będzie nam go bardzo brakowało.

 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com