A pamięć o nich będzie stale żywa.

To już 75 lat od mordu katyńskiego. Ponad 20 tys. elity polskiego społeczeństwa zostało rozstrzelanych. Nie było sądu, wyroku – po prostu, wrogów ludu radzieckiego należało likwidować.

Krótka decyzja, jeden rozkaz i natychmiastowe wykonanie strzałem w tył głowy. Nasi bohaterowie ginęli jak najwięksi przestępcy.

Każde miejsce w Polsce, każda miejscowość ma swoich bohaterów, którzy oddali życie za miłość do Ojczyzny i wierzyli, mieli nadzieję, że ich ofiara nie poszła na darmo.  To oficerowie zamordowani w Charkowie, Katyniu, Twerze.  Lista ofiary katyńskich ziemi garwolińskiej obejmuje  80 osób, są wśród nich oficerowie i podoficerowie, urodzeni na naszej ziemi lub pracujący w jednostkach na terenie powiatu. Trudno ich dziś wszystkich wspominać, warto jednak wymienić choć kilka nazwisk: major Feliks Kołodziejczyk, podporucznik Franciszek Majewski, kapitan Antoni Mazurek. Każde to nazwisko kryje za sobą żołnierską służbę, trudy i poświęcenie, tragiczną śmierć, która przez lata, na całe pokolenia spychana była w niepamięć. Warto jednak wspomnieć słowa Jana Pawła II, który mówił, że” Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie.”

W dniu dzisiejszym odbyły się w Żelechowie uroczystości upamiętniające tamte tragiczne wydarzenia sprzed 75 lat. Odbyło się złożenie kwiatów pod tablicą Katyńską na terenie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, uroczysta msza św., część artystyczna w wykonaniu młodzieży z ZSP im. Wyssogoty Zakrzewskiego, okolicznościowe wystąpienia. Na uwagę zasługuje wykład Pana Michała Sztelmacha dotyczący dziewięciu osób związanych z  Żelechowem, którzy zginęli w Katyniu, Ostaszkowie i Miednoje. Sylwetkę Władysława Deszczki przedstawił jego kuzyn. Omawiając ją zwrócił uwagę, że jego stryj był dobrym przyjacielem ojca Andrzeja Wajdy i podczas odczytywania nazwisk w jego filmie Katyń jest wymienione nazwisko Władysława Deszczki. Cześć ich pamięci.  

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com