Mariańskie Porzecze – uroczystości upamiętniające działanie Batalionów Chłopskich w powiecie garwolińskim. „Podczas okupacji hitlerowskiej ludowcy już w 1939 r.

powołali do życia konspiracyjne Stronnictwo Ludowe o kryptonimie „Roch”, a od sierpnia 1940 r. zbrojną organizację Chłopska Straż (Chłostra), przemianowaną wkrótce na Bataliony Chłopskie (BCh). W powiecie garwolińskim BCh liczyły około 5 tys. członków. Głównym organizatorem SL „Roch” i BCh był Bronisław Warowny. W skład władz SL „Roch” wchodzili: Władysław Popiołek, Stanisław Parzyszek, Jan Karczmarczyk, Feliks Baczyński, Władysław Rozum. Komendantami BCh byli kolejno: Bronisław Warowny, Władysław Kalbarczyk, Władysław Babik. W ramach ruchu ludowego działała organizacja kobieca – Ludowy Związek Kobiet pełniąca głównie służbę sanitarną. Przewodniczącą LZK w powiecie garwolińskim była Janina Turkówna – Gniadkowa, a członkami kierownictwa Janina Turkowa i Janina Wójcik.

BCh w powiecie garwolińskim stoczyły około 30 bitew i potyczek z wrogiem i przeprowadziły ponad 200 akcji sabotażowo – dywersyjnych. Żołnierze BCh pomagali ludności szczególnie poszkodowanej i zagrożonej przez okupanta, wysiedlonym z terenów włączonych do Rzeszy, ludności żydowskiej, zbiegłym z obozu jeńcom radzieckim. Prowadzono tajną oświatę i działalność kulturalno – oświatową, kolportowano prasę podziemną, a w rejonie Ułęż wydawano własne pismo konspiracyjne „Pospołu a sami”.

W wyniku działań partyzanckich i represji okupanta śmierć poniosło ponad 160 żołnierzy BCh z obwodu garwolińskiego. Po wyzwoleniu w 1944 r. żołnierze BCh uznający rząd emigracyjny w Londynie byli ścigani i aresztowani przez NKWD, a następnie wywożeni w głąb ZSRR. Los taki dotknął ponad 100 żołnierzy BCh z obwodu garwolińskiego, z których wielu zmarło w obozach z głodu, wycieńczenia i chorób.” – tak opisał działanie BCH w powiecie garwolińskim Tadeusz Piesio.

Dziś mało się mówi o heroizmie, walce, cierpieniom, tułaczce i łagrach który dotknął żołnierzy  z Batalionów Chłopskich. Jak sami mówili byli zwykłymi ludźmi, rolnikami, którzy chcieli spokojnie żyć, ciężko pracować na roli by wyżywić swoją rodzinę. To życie zmusiło ich do walki z okupantem, o ziemię swoją i swoich sąsiadów. Bohaterami stali się z potrzeby chwili, z chłopskiej upartości bycia Polakiem pracującym na swoim. Nie ulegli okupantowi hitlerowskiemu, nie  poddali się komunistom, nie sprzedali i nie oddali swojego warsztatu pracy – swojego gospodarstwa, swojej ziemi. Żyjącym żołnierzom Batalionów Chłopskich oraz  ich rodzinom, życzymy dużo zdrowi i wszelkiej pomyślności.

Jeszcze raz zapraszamy do Mariańskiego Porzecza. Zapamiętaj godz. 11.00 kościół pw. Matki Boskiej Bolesnej.  To również twoja sprawa.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com